• 0.000000lag
  • 0.000000lag
gł
Ad rem
1525 views
no responses

Marilyn Monroe – legenda, realna osoba czy gwiazda?

Przez wielu uważana za wspaniałą kobietę i gwiazdę kina. Mająca na swoim koncie fantastyczne role, ale również i życiowe niepowodzenia. Marilyn Monroe – postać, której śmierć do dnia dzisiejszego jest zagadką. Kim naprawdę była jedna z najpiękniejszych kobiet XX wieku? Ile było prawdy w niej samej, a ile wykreowanego imagu?

„Bycie symbolem seksu to ciężar. Szczególnie kiedy czuję się zmęczona, zraniona i zagubiona.” – Marylin Monroe

Kiedy w 1999 roku amerykański magazyn „People” wybierał najseksowniejszą kobietę XX wieku, podobno nikt z zespołu redakcyjnego nie miał najmniejszych wątpliwości, że ten tytuł należy się tylko i wyłącznie Marilyn Monroe. Bez względu na to, co Portert Marilyn - Andy Warholniektórzy myślą o niej, jako o aktorce, kobieta, która zagrała Sugar Kane w „Pół żartem, pół serio” (1959 rok) była kimś więcej, aniżeli tylko piękną i prowokacyjną powojenną aktorką. Uważam, że Monroe jest w takim stopniu częścią naszej kultury jak jej niemniej sławny portret pędzla Andy’ego Warhola. Jest kawałkiem historii, a być może nawet najbardziej kochaną i najsławniejszą kobietą wszechczasów. Oraz taką, która budziła największą zazdrość.

„Zawsze marzyłam o pięknie. Marzyłam o tym, żeby być tak piękna, żeby ludzie odwracali się za mną na ulicy.” – M.M.

Na czym polegał jej sekret? Była mieszanką kusicielki z aniołem, kobiety uległej i dominującej. Kochała się śmiać, choć była bardzo smutna – napisała Jenna Glazer w ilustrowanej biografii Marilyn. Wiele kobiet próbowało i nadal próbuje naśladować Monroe. Najsławniejszą z nich jest Madonna, która do pewnego stopnia zawdzięcza swój status ikony popu właśnie zmarłej gwieździe. Jej wideoklip z 1985 roku do piosenki „Material Girl” to otwarte nawiązanie do filmu Howarda Hawksa „Mężczyźni wolą blondynki” (1953 rok). W tym filmie Monroe śpiewa piosenkę „Diamonds are a girl’s best friend” obwieszona biżuterią i ubrana w różową satynową suknię bez ramion. Tym wizerunkiem zyskała sobie nieśmiertelność, choć ujawniał on tylko ułamek jej prawdziwej osobowości. Tak, Marilyn była niezwykłą i wspaniałą, ale dużo bardziej inteligentną i wrażliwą, niż Hollywood chciało nam pokazać. Pod wieloma względami Marilyn Monroe była bardziej gwiazdą niż realną osobą. Samo nazwisko zostało wymyślone w roku 1946. Przyszła gwiazda „Niagary” (1953 rok) i „Rzeki bez powrotu” (1954 rok) urodziła się 1 czerwca 1926 roku w Los Angeles i została nazwana Normą Jeane Mortenson.

Ale nie nazywała się tak długo, gdyż jej matka Gladys wkrótce zmieniła jej nazwisko na Norma Jeane Baker po swoim pierwszym mężu. Zmiana nazwiska i przypuszczalnie ojcostwa to zaledwie początek. Całe życie Monroe wyglądało jak scenariusz filmowy, jednak tak bardzo różny od lekkich komedii, które ją rozsławiły.

Dorastając Norma Jeane miała głowę nabitą Hollywoodem, kinem i gwiazdami tamtych czasów. Dzieciństwo spędziła w domach zastępczych i często stykała się z przemocą, gdyż została porzucona przez poważnie chorą umysłowo Gladys. Być może stąd wypływało jej pragnienie sławy i uznania.

„Zawsze czułam się swobodnie. Kiedy wyglądałam jednoznacznie kobieco.” – M.M.

20letnia MarilynOkazja pojawiła się w 1945 roku, kiedy szesnastoletnia Norma Jeane, będąca już żoną Jamesa Dougherty’ego, została zauważona przez fotografa Davida Conovera, w momencie kiedy pracowała w fabryce amunicji. Była nie tylko piękna, ale miała w sobie też magnetyzm i zupełnie nie okazywała skrępowania przed obieMarilyn Monroe i Arthur Millerktywem.

W ciągu kilku miesięcy stała się sławną modelką, a w następnym roku podpisała kontrakt z wytwórnią 20th Century Fox. To Ben Lyon przekonał ją, by przyjęła imię Marilyn, do którego doskonale pasowało Marilyn i Jo Di Maggiopanieńskie nazwisko jej matki – Monroe.

Życie osobiste Marilyn rozgrywało się na oczach publiczności: rozwód z Jamesem; seksowny kalendarz Miss Golden Dream, ze zdjęciem które Hugh Hefner kupił później do pierwszego numeru „Playboya” – okładka „Life” w 1954 roku; związek ze sławnym bejsbolistą Jo Di Maggio; jej trzeci mąż dramaturg Arthur Miller i 31 filmów, z których ostatni „Something Got to Give” pozostał niedokończony z powodu jej przedwczesnej śmierci 5 sierpnia 1962 roku, spowodowanej przedawkowaniem środków nasennych. Ten tragiczny koniec nadal spowija tajemnica – było to samobójstwo, tragiczny wypadek czy morderstwo na zlecenie ze względu na jej związek z braćmi Kennedy. To wszystko składało się na jej reputacje symbolu seksu.

Jej najważniejszym narzędziem uwodzenia były włosy: błyszczące, jedwabiste, zawsze doskonale uczesane i bardzo blond, choć Norma Jeane na pewno odniosłaby sukces, również gdyby pozostała przy naturalnym rudawobrązowym kolorze. Najsławniejsza blondynka świata stała się nią w wieku 20 lat, kiedy Emmeline Snively, dyrektorka Blue Book Modeling Agency zasugerowała, żeby okiełznała swe gęste fale za pomocą trwałej i rozjaśniła włosy. Marilyn wypróbowała 9 różnych odcieni nim wybrała platynowy, który przeszedł do historii jako „blond Marilyn”.

„Jestem przeciwna nadmiernemu opalaniu się. Chcę być cała jasna” powiedziała w magazynie „Pageant” mówiąc o swojej mlecznobiałej skórze, którą natłuszczała kremem Nivea. Sekret jej błyszczącej twarzy polegał jednak na czymś innym – wolała używać wazeliny zamiast kremu. Jej ponadczasowy makijaż był dużo bardziej interesujący: czarny eyeliner i masa tuszu, by podkreślić spojrzenie, mocno zaznaczone brwi i krwistoczerwone wargi.Kadry z filmu Mężczyźni wolą blondynki z Marilyn Monroe

„Nie wiem, kto wynalazł obcasy, ale mężczyźni dużo mu zawdzięczają” skomentowała kiedyś gwiazda, podkreślając jak zmysłowy chód jest ważny dla „konstrukcji” symbolu seksu. Była prawdziwą mistrzynią uwodzicielskiego kroku. To wokół butów (jej ulubione to czółenka bez palców i pantofle na pleksiglasowym koturnie) tworzone były jej kreacje. Ubierała się tylko w rzeczy, w których wyglądała bezapelacyjnie kobieco jak na przykład suknia od Jeana Louisa, którą miała na sobie występując na czterdziestych piątych urodzinach prezydenta Kennedy’ego. Kreacja była jasnoróżowa, ozdobiona dwoma tysiącami kryształowych koralików i tak dopasowana, że trzeba ją było zszywać na aktorce. Efekt okazał się niesamowity i przeszedł do historii, a sukienka została sprzedana w 1999 roku za ponad milion dolarów.  

Marilyn i moda w filmach

Jaka naprawdę była Marylin Monroe?

Na pewno była piękną zmysłową kobietą, gwiazdą kina i w pewnym sensie gwiazdą w życiu. Dziś jest legendą o której istnieniu wie każdy. Marzeniem wielu i niedoścignionym ideałem kobiecości. Przyglądając się bliżej jej życiu można stwierdzić, że była również realną osobą, tak bardzo rzeczywistą, że popełniała błędy, które społeczeństwo wytykało jej latami. Błędy i potyczki, które zdarzają się każdemu Marilyn w filmie Pół żartem, pół seriow normalnym, często szarym życiu. To, jak umiała wykreować siebie i skorzystać z danej szansy również potwierdza jej realność. Natomiast pozostanie profesjonalistką i dążenie do bycia postrzeganą jako autorytet, czy też w pewnym sensie bożyszcze dla niektórych, utwierdza ją jako wielką gwiazdę. Marilyn Monroe to postać, którą większość czytała jak kartki w książce i rozumiała na swój sposób. Osobiście uważam, że to zapewne również doskonała aktorka nie tylko na planie filmowym, ale również w życiu, która dzięki swojej inteligencji wiedziała jak sprytnie schować się za kurtyną prawdy i pokazać jedynie to, co chce oglądać widownia. A widownią w owym czasie było całe społeczeństwo, które zawsze bez względu na czasy łaknie skandali.

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Zostaw komentarz