• 0.000000lag
  • 0.000000lag
gł
Ad rem
1391 views
no responses

Feminizm vs. moda

Moda przez wieki była używana przez kobiety do zdobycia władzy i wpływów. Jest to niepodważalna prawda: feminizm i moda nie zawsze były najlepszymi przyjaciółkami. W maju 2013 roku światowej sławy projektantka Miuccia Prada w czasie swojego wywiadu dla New York Times’T Magazine wypowiedziała znaczące zdanie: „Kiedy rozpoczęłam swoją karierę [w siedemdziesiątych latach] moda była chyba najgorszym miejscem dla feministek o poglądach lewicowych.” Relacja pomiędzy feminizmem a światem mody ucierpiała znacznie z prostego powodu dwóch zupełnie przeciwstawnych idei: moda jest potężnym narzędziem, które kobiety używają kreując swoją tożsamość  oraz dzięki niej mają niepodważalny wpływ na otaczający je świat. I w jednej i w drugiej teorii jest trochę prawdy.

Cały ruch feministyczny odnosił się głównie do propagowania prawdziwych wartości pomiędzy równoprawnością pomiędzy kobietami i mężczyznami, zdecydowanie bardziej aniżeli na samym użyciu siły w świecie zdominowanym przez męską kulturę. Początki powstania ruchu feministycznego datuje się na drugą połowę XIX wieku. NajbardziejElizabeth Cady Stanton Susan B. Anthony. Aktywistka ds. Praw Kobietznanymi przywódczyniami ruchu tzw. Pierwszej Fali były  Susan B. Anthony i Elizabeth Cady Stanton, kobiety purytanki, które nie akceptowały modnych sukienek. Wartym wspomnienia jest fakt, iż w roku 1852 Elizabeth Cady Stanton w czasie konwencji sprzeciwiła się mianowaniu na liderkę ruchu Elizabeth Oakes Smith, bowiem ta ubierała się zbyt modnie. Postawa Cady Stanton przewija się przez dużą część historii feminizmu: niemożliwym jest, aby kobieta była zarówno feministką, jak i modnisią.

W czasie narodzin ruchu feministycznego stroje kobiece daleko odbiegały od modowej ekstazy. Ubrania miały być funkcjonalne w óAmelia Bloomberg w pumpach bloomerswczesnym świecie. Bardzo ciasno sznurowane gorsety, szerokie spódnice, które nadawały kobietom dramatycznie stylizowaną figurę, były niewygodne i sprawiały trudności nawet w poruszaniu się, ograniczając ruch i poważnie wpływając na zdrowie. Nic więc dziwnego, że jednym z najwcześniejszych ruchów feminizmu było śmiałe i nowatorskie posunięcie: bloomers (pumpy damskie). W 1851 roku Amelia Bloomer będąca edytorką Satyra na temat pumpów bloomersw magazynie poświęconym w dużej mierze światowej modzie, jak również walcząca o prawa kobiet, redagowała dziennik „The Lily”, w którym przedstawiła po raz pierwszy outfit Elizabeth Cady Stanton: strój ze spodniami, podobny do tego, jaki nosiły tureckie kobiety. Bloomer włączając je do swojej garderoby, napisała o nich w magazynie, tym samym powodując prawdziwą modową rewolucję w świecie kobiet. O pumpach pisano również w magazynie „Harper’s Monthly”, niestety bez pozytywnego odzewu. W tym czasie „blommers” były wyszydzane przez mężczyzn w magazynie „Punch”. Czy to z powodu szyderstwa, czy też braku zainteresowania, trend ten szybko zniknął. Niemniej jednak do dnia dzisiejszego bloomers są pierwszym znacznym eksperymentem i próbą w świecie zachodnim ubierana spodni przez kobiety.

Choć nigdy nie zostały określone feministkami, dwie „couturiers” z XX wieku zasługują na szczególną wzmiankę o Madeleine Vionnet - mistrzyni manipulacji tkaninąpostępie, jakiego dokonały dla kobiecych strojów. Pierwszą z nich jest Madeleine Vionnet. Jej projekty na owe czasy były szalenie nowatorskie. Nawet Paul Poiret, chwalony za emancypowanie kobiecych figur, stosował popularne gorsety. VionnetMadeleine Vionnet - sukienka na co dzień jako pierwsza odrzucając nienaturalny przekaz, ukazała piękne kobiece kształty. To, co projektowała opierało się na francuskiej metodzie drapowania oraz cięcia po skosie, dzięki czemu sukienki fantastycznie przylegały do ciała. Jej projekty były bardzo postępowe, ale równocześnie symbolizowały tryumf zobaczenia prawdziwych kobiecych kształtów w ówczesnym świecie mody.

Coco Chanel i jej męski styl dla kobietW tym samym czasie Coco Chanel zrewolucjonizowała prawdziwie świat mody couture, popularyzując męski styl, którym były zainspirowane jej projekty takie jak marynarki, swetry oraz garnitury. Bardzo proste w swojej formie i dobrze uszyte. Były to stylizacje, które wniosły nowe pojęcie – szyku w modzie. Ubrania miały mnóstwo zastosowań, prócz funkcjonalności były modne i pozwalały kobietom na łatwiejsze, aktywne życie codzienne bez ograniczania się w stylu i modzie.

„Feminizm nie polega na tym, aby kobiety były silne, kobiety są już silne, chodzi o zmianę sposobu, w jaki świat postrzega tę siłę.” – G.D. Anderson

Kobiecy bardzo intensywny styl życia w tamtym czasie spowodowany był dwoma zjawiskami: czynnym włączeniem kobiet do świata pracy w okresie I Wojny Światowej, co stało się pierwszymi tryumfami ruchu feministycznego. W latach dwudziestych, Dior - lata 50kiedy projekty Chanel i Vionnet pojawiły się w „Vogue”, Stany Zjednoczone, Christian Dior - New Look lata 40Zjednoczone Królestwo i większość innych krajów zachodnich przyznały kobietom prawo do głosowania, a pierwsza fala feminizmu osiągnęła swój zamierzony cel. Po zakończeniu II Wojny Światowej nastrój społeczeństwa powrócił do bezpiecznej fali konserwatyzmu, co przełożyło się na pole do działania dla Christiana Diora i jego kobiecego stylu New Look. W 1947 roku New Look został okrzyknięty wielkim wydarzeniem, dzięki któremu na nowo pokazane zostały pełne kobiece kształty z pomocą rozkloszowanych spódnic podkreślających talię i małych pasów oraz zmodyfikowanych gorsetów tzw. waist cincher.

Coco Chanel w garniturzeTaki świat mody zbulwersował przeszłą dawno na emeryturę Coco Chanel, która wieku 71 lat powróciła z powrotem na scenę mody światowej i zaprezentowała swoją nową kolekcję, po raz kolejny rewolucjonizując  kobiece stroje, wprowadzając praktyczne i wygodne ubrania. Cały okres powojenny przyczynił się do umocnienia pozycji drugiej fali feminizmu. Na dodatek semantyczna książka Betty Friedan z 1963 roku „The Feminine Mystique”, zaprezentowała przykład znudzonej, nieszczęśliwej gospodyni domowej, której jedynym celem do zaspokojenia swoich codziennych potrzeb nie było tylko i wyłącznie pieczenie ciast i polerowanie podłóg. Argument, jako iż zajęciem kobiety winno byćCosmopolitan i kobieca seksualność wyłącznie utrzymywanie domu, przyczynił się znacznie do powstania celu drugiej fali feminizmu: równość kobiet w miejscu pracy. Druga Fala zbiegła się czasowo z rewolucją seksualną, symbolizowaną przez PIGUŁKĘ i mini-spódnicę, chociaż ta ostatnia nigdy nie została przyjęta jako feministyczny symbol.

Gloria Steinem i jej styl w modzieW przeciwieństwie do pionierek ruchu feministycznego, te z lat 70. były fotografowane i zamieszczane na okładkach popularnych czasopismach, jak również prezentowane w telewizji. W tym  okresie niezaprzeczalnym symbolem Drugiej Fali była Gloria Steinem, znana z ciętego języka swoich artykułów zamieszczanych w magazynach mody – „Newsweek” w 1965 roku ogłosił ją „myślącym człowiekiem”. Steinem nie była bardzo usatysfakcjonowana tematami, które podsyłali jej naczelni, zmuszając do pisania o pięknie i modzie. Steinem interesowała się najbardziej polityka. W 1968 była zagorzałą zwolenniczką feminizmu. W 1972 roku założyła magazyn będący alternatywą dla tradycyjnych kobiecych czasopism, promujący poważną tematykę dogłębnie penetrującą problemy ówczesnych kobiet. Pomimo tego, że zawsze miała lekceważące podejście do świata mody, przez cały swoje życie dbała o swój publiczny wizerunek, świadomie kultywując swój image (obcisłe jeansy, blond włosy, aviatory), który w błyskawicznym czasie zaczęły naśladować miliony kobiet na całym świecie.

Trzecia Fala - moda i feministkiSteinem była dziewczyną okładkową ruchu feministycznego, co spowodowało ogromne zamieszane i zwróciło uwagę feministek. Jak każda osobowość kontrowersyjna, stała się ona również obiektem krytycyzmu i bezwzględnej nagonki, co przyczyniło się to do powstania szczeliny pomiędzy feminizmem a światem mody. Kobiety pracujące odegrały również kluczową rolę, zmieniając wizerunek ówczesnych magazynów mody, jak np. „Vogue”. Ekscentryczna wizjonerka Diana Vreeland została zastąpiona w 1971 roku przez Grace Mirabelle, której celem było dostosowanie magazynu do potrzeb kobiety pracującej. Jej credo życiowe skupiało się na prezentowaniu ubrań, które winna nosić kobieta pracująca – zmysłowe i niedrogie, w niewygórowanych cenach. Była to manifestacja Drugiej Fali feminizmu, z którą nie zgadzały się kobiety tęskniące za artystycznym pazurem powiewu oryginalności w modzie.

Helen Gurley Brown edytorka magazynu CosmopolitanKompletnym zaprzeczeniem ruchu i tamtejszych wydarzeń była Helen Gurly Brown, autorka biblii dla kobiet „Sex and the Single Girl”, będąca również redaktorką „Cosmopolitan”. Brown, która w tym czasie bardzo mocnoBikini Kills - Kathleen Hanna identyfikowała się z ruchem feministycznym, koncentrując się na wizerunku kobiety, która przede wszystkim powinna odnosić coraz większy sukces na rynku pracy. Niemniej jednak w swoich poglądach nie była popularna, głównie ze względu na sposób, w jaki traktowała temat seksualności (świadome pięcie się po szczeblach kariery zawodowej). I choć „Cosmopolitan” nie był stricte magazynem modowym, jednakże wszystkie swoje jego artykuły koncentrowały się tylko i wyłącznie  na zadowalaniu tęsknot i marzeń mężczyzn, co oczywiście miało zdecydowany wpływ na sposób w jaki ubierały się i wyglądały kobiety prezentowane na sesjach zdjęciowych. Kluczowym image były wielkie tapirowane włosy, głębokie dekolty i wyeksponowana przez przylegające sukienki kobieca figura. Bycie modnym i seksownym wampem nie było w rzeczywistości Madonna w gorsecie od Jeana Paula Gaultieraakceptowane przez feminizm, aż do nadejścia Trzeciej Fali na początku lat 90. Była to odpowiedź na niepowodzenie Drugiej Fali. Jedną z manifestacji Trzeciej Fali było Riot Grrrl, ruch kultowy DIY skoncentrowany na kobiecej muzyce. Riot Grrrl było podSpice Girls wpływem muzyki punkowej, a modę prezentowano w formie seksualnej agresji, przykładem czego była Hathleen Hanna z Bikini Kill ze swoim „zdzirowatym” wyglądem. Jednym z potomków zamieszek Riot Grrrl stało się hasło „Girl Power”, nieco pusta wypowiedź o kobiecym upodmiotowieniu, popularyzowana przez brytyjską grupę pop Spice Girl (slogan pokazywany najczęściej na koszulkach). W tym samym czasie, w latach 80. i 90. Madonna uzyskała miano ikony seksualności na scenie (biustonosz zaprojektowany przez Jeana Paula Gaultiera), przez co uważana jest również jako przykład zwolenniczek Trzeciej Fali feminizmu.

W dzisiejszych czasach noszenie się modnie przez feministki nikogo nie szokuje. Pytaniem, które stale krąży jest – czy feminizm i moda mogą ze sobą koegzystować? Media feministyczne przychylają się do teorii, że moda jest kluczowym czynnikiem w życiu kobiet. Jest to dalekie do wcześniejszych argumentów, ograniczających kobiety. Dziś możemy stwierdzić, że Trzecia Fala faworyzuje świat mody, niestety nie wiemy w jakim kierunku ona zmierza. Bezapelacyjnie jedno jest pewne – pozytywnym zjawiskiem jest fakt, iż kobiety mogą swobodnie dokonywać wyborów i kreować swój image, bądź też nie. To wolny wybór!

Dior i jego kampania „We should all be Feminists” – Trzecia Fala

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Zostaw komentarz